Blog

Obowiązki nastolatka. Co twoje dziecko powinno robić w domu?

Temat obowiązki nastolatka może u rodziców przyspieszyć tętno, podnieść ciśnienie krwi i wywołać lekkie mrowienie w karku. Weź głęboki wdech, odłóż na razie odruchową odpowiedź, że nie ma takiej siły na ziemi, która zmusiłaby człowieka kilkunastoletniego do spontanicznego sprzątania, nie mówiąc o praniu i wychodzeniu z psem. Wspólnie zastanówmy się, czy rodzice powinni odpuścić dzieciom domowe obowiązki.

Photo by Jisu Han on Unsplash

Jeśli masz w domu nastolatka, prawdopodobnie dość często zderzasz się z takim obrazkiem: w pokoju dziecka bałagan, na podłodze sterta zeszytów i ubrań, na parapecie stos kubków po herbacie, a młody człowiek ze słuchawkami na uszach leży na łóżku i patrzy w telefon. Ewentualnie w podobnych okolicznościach siedzi przed komputerem. Albo odrabia prace domowe (najpewniej w dość dziwnej, półleżącej pozycji i przy fatalnym oświetleniu). Trudno się porozumieć, a tym trudniej doprosić, by nastolatek przewietrzył pokój, odkurzył, poukładał rzeczy na miejscu, posortował pranie, pozmywał naczynia.

To naturalne, w wielu domach tak właśnie jest. Dzieci od urodzenia nie za bardzo chcą robić to, co my, rodzice chcemy, by robiły. Jako niemowlęta płaczą w nocy, jako dwulatki wybuchają złością, jako przedszkolaki zachwycają się brzydkimi słowami, jako nastolatki przechodzą czas sporego rozchwiania emocji i koncentrują na tym, co ważne dla nich (a czego często my, dorośli, nie rozumiemy). Nastolatki przechodzą burzliwy okres życia, a w takiej sytuacji trudno jest zajmować się czymś tak przyziemnym, jak szorowanie wanny.

Photo by Catt Liu on Unsplash

Z drugiej jednak strony, w dniu osiemnastych urodzin człowiek staje się pełnoletni. To znaczy: dojrzały do samodzielnego życia. To nie tylko przywilej posiadania dowodu i czynnego prawa wyborczego. To także umiejętność podjęcia podstawowych obowiązków. Tego trzeba się uczyć latami, by z chwilą wejścia w dorosłe życie umieć zadbać o siebie, swoich bliskich, swoje otoczenie. Ugotować obiad, uprasować koszulę na egzamin czy rozmowę o pracę, posprzątać w mieszkaniu, zaopiekować się kimś słabszym.

W Japonii uczą tego szkoły. Japońskie placówki niemal nie zatrudniają personelu do sprzątania, gotowania, utrzymywania budynku i jego otoczenia w dobrym stanie. Tym zajmują się uczniowie, nabywając potrzebne w życiu umiejętności. Kończą edukację nie tylko ze znajomością pisania, liczenia, porozumiewania w obcych językach itp., ale także zamiatania, zmywania czy wbijania gwoździ. Obowiązki nastolatka w Japonii to nie tylko wkuwanie wzorów, ale także sprzątanie po sobie i kolegach. A w Polsce?

Niestety nie jest dobrze. Młodzi ludzie wchodzący w dorosłe życie, bardzo często nie wiedzą podstawowych rzeczy: jak zrobić zupę, jak umyć okno, jak posprzątać łazienkę. Brudne rzeczy „oddają do prania” mamie (ciekawe, czemu nie tacie?). Wciąż jest tak, że podjęcia prac domowych bardziej wymaga się od córki, niż od syna. Tylko w nielicznych rodzinach chłopcy regularnie sprzątają i gotują, na równi z siostrami. Często rodzice uważają, że obowiązkiem dziecka jest nauka, a prace domowe to zajęcie dla dorosłych. To jak w takim razie dziecko ma się nauczyć odpowiedzialności za dom, obowiązkowości i pracy zespołowej?

Photo by Ali Inay on Unsplash

Czy znam jakiś sprytny i skuteczny sposób, by nakłonić nastolatka do prac domowych? Sprytnego nie znam. Ale znam skuteczny. Potrzeba do niego dwóch rzeczy. Cierpliwości i empatii.

Cierpliwość jest potrzebna, bo uczenie dziecka wykonywania prac domowych to zadanie na lata. Na pewno nic nie zdziała rodzic, który wpadnie do pokoju dziecka, zarządzi, że od dziś ma być tu porządek, a na lodówce wisi grafik prac dla całej rodziny – i będzie oczekiwał cudu. Tak jak do nauki chodzenia, mówienia i wiązania kokardek trzeba czasu, tak samo trzeba czasu, by dziecko nauczyło się dbać o otoczenie. Najlepiej, jeśli uczy się tego od pierwszych lat życia. Maluchy garną się do pomocy i warto wykorzystać ten zapał. Jeśli rodzice przegapili optymalny moment, muszą wykazać wiele wytrwałości.

A empatia? Pozwala nam zobaczyć w dziecku człowieka, który ma swoje ważne potrzeby. Kogoś, kto ma prawo do szacunku, wolności, decydowania – choćby w pewnym stopniu – o tym, jak żyje. Dlatego:

  1. Nie podejmuj decyzji za dziecko: oto twoje obowiązki, masz wynosić śmieci, sprzątać kocią kuwetę i zmywać po kolacji. Zastanów się, jak dla ciebie brzmiałoby takie polecenie. Czy lubisz, gdy ktoś tobą rządzi, pokazuje swoją władzę? Jeśli dom ma być wspólną sprawą, jest chcesz nakłonić nastolatka do wykonywania obowiązków, to daj mu poczuć, że jest ważnym członkiem domowego zespołu i ma prawo powiedzieć, jak jego zdaniem warto dbać o waszą wspólną przestrzeń.
  2. Uszanuj prawo do decydowania o własnej przestrzeni. Każdy człowiek potrzebuje nieco prywatności, nastolatek szczególnie. Dopóki w pokoju dziecka nie dzieje się nic niebezpiecznego, uciążliwego dla otoczenia czy narażającego was na koszty, niech młody człowiek nada temu miejscu swoją własną estetykę.
  3. Mów jasno, na czym ci zależy, i dlaczego. Jeśli to dla ciebie ważne, by w przedpokoju nie walały się rozrzucone buty, powiedz o tym spokojnie (i powtórz 100 razy równie spokojnie).
  4. Nie nagradzaj za wykonane obowiązki. To nie o to chodzi, by dziecko zmieniło pościel za przywilej pogrania na konsoli albo wyprowadzało psa za pieniądze. Ustalając stawki za wykonanie pracy dla dobra rodziny, wprowadzasz zamęt w głowie dziecka. Uczysz interesowności. Osłabiasz motywację wewnętrzną. Odbierasz satysfakcję z wykonanej pracy. Ustawiasz się w pozycji zarządcy.
  5. Nie rób z wykonywania obowiązków kary. To nie za karę dajesz dziecku zadanie zagrabienia ogrodu, tylko dlatego, że ono sobie z tym dobrze poradzi, a może przy okazji posłuchać muzyki ze słuchawek. Trudniejsze rzeczy róbcie razem, najlepiej na luzie i robiąc przerwy dla drobnych przyjemności.
  6. Nie krytykuj. Nie od razu Kraków zbudowano, nie od razu umie się dokładnie umyć podłogę. Filozofia „ja to zrobię lepiej i szybciej” kończy się wyręczaniem, zmęczeniem i frustracją. Pozwalaj dziecku na błędy, ty przecież też je czasem popełniasz.
  7. Okaż zrozumienie, gdy dzieje się coś trudnego w życiu dziecka. Dorastanie bywa bolesne, a nastolatki nie bardzo jeszcze umieją zrozumieć swoje emocje. Trzaśnięcie drzwiami zwykle nie jest wcale wycelowane w rodziców, tylko mówi: „dzieje się ze mną coś przykrego, nie wiem, co z tym zrobić”. Pamiętaj, że ty pewnie też wcale nie znasz rozwiązania sytuacji, więc nie próbuj od razu pouczać i radzić. Usiądź obok, powiedz, co widzisz („widzę, że jesteś bardzo zdenerwowana”, „usłyszałam trzaśnięcie, chyba coś cię wzburzyło”). Poczekaj, posiedź, pobądź. Zwykle tylko tego trzeba. Dlaczego to ważne w kontekście obowiązków? No cóż, okazując empatię, uczysz empatii. Uczysz tego, że bliscy sobie ludzie, wspierają się. Kiedy wrócisz po ciężkim dniu pracy, może syn albo córka dadzą ci kubek herbaty i zrobią kanapkę?
Przykładowe obowiązki nastolatka:

11-14 lat: gotowanie prostych potraw, zmywanie ręczne i ładowanie do zmywarki, sortowanie upranych rzeczy, nauka obsługi pralki, prasowanie prostych w kroju ubrań, codzienne zakupy według listy, wymiana baterii i żarówek, pomoc przy składaniu mebli, zmiana pościeli, wymiana ręczników na czyste, odkurzanie, mycie podłogi, mycie łazienki, segregowanie i wynoszenie śmieci, wyprowadzanie psa, czyszczenie kuwety lub klatki.
15-18 lat: pilnowanie dzieci w wieku powyżej 3 lat (np. siostrzeńców, bratanków), sprawdzanie, czy starsze osoby w rodzinie nie potrzebują pomocy, nauka dysponowania budżetem domowym, nauka załatwiania spraw urzędowych i płacenia rachunków (przy wsparciu rodziców), konserwowanie sprzętu sportowego, planowanie wakacji z wyprzedzeniem (oszczędzanie i zarabianie na wymarzony wyjazd), nauka pilnowania własnych badań kontrolnych, proste prace remontowe, sprzątanie szafek kuchennych, planowanie zakupów spożywczych i środków czystości, mycie okien w bezpiecznych warunkach.

 

Autor:

redaktorka serwisu FC EDU

Dodaj komentarz