Blog

Mindfulness dla dzieci. Uwaga, to działa!

Z Agnieszką Jankowską-Figaj, nauczycielką mindfulness dla dzieci metodą Eline Snel „Uwaga, to działa” rozmawia Joanna Szulc

Nasza praca w FCEDU polega na szkoleniu nauczycieli, a za ich pośrednictwem uczeniu dzieci w szkołach kompetencji społecznych. Wśród umiejętności, nad którymi pracujemy, jest np. umiejętność zatrzymania się zanim odruchowo zareagujemy i napytamy sobie biedy. Na przykład: ktoś mnie drażni, dokucza mi, a ja zamiast odruchowo wdać się w bójkę albo go zwyzywać, zatrzymuję się i myślę: „Co w tej sytuacji najlepiej zrobić? Co będzie dobre dla mnie? Jakie będą konsekwencje?”.
Pani uczy w szkołach mindfulness. Czy prowadzony przez Panią trening także może pomóc uczniom w mądrym reagowaniu, np. na zaczepki kolegów?
Mindfulness dla dzieci, czyli poćwiczmy mięsień uwagi
Mindfulness dla dzieci, czyli poćwiczmy mięsień uwagi

Zdecydowanie tak. Mindfulness, czyli trening uważności, pomaga powstrzymywać się od odruchowych działań i przekierowywać uwagę w trudnych sytuacjach. Pracuję metodą Eline Snel, autorki książki „Uważność i spokój żabki” (wyd. Co ja na to). Eline Snel jest doświadczoną terapeutką, uczy dzieci relaksacji i uważności. Prowadzi także kursy dla nauczycieli, psychologów, rodziców. Ja zainteresowałam się jej metodą „Uwaga, to działa” jako rodzic. Mam trzech synów. Najstarszy z nich miał problemy z koncentracją i nauką. Chciałam mu pomóc, ukończyłam więc kurs i jestem jednym z kilku obecnie w Polsce nauczycieli uważności metodą „Uwaga, to działa!”. Pracuję nie tylko ze swoimi dziećmi, ale także w szkołach.

Na czym polega taki trening prowadzony z dziećmi?

Można pracować w różny sposób. Z moim starszym synem przez blisko 8 miesięcy „oswajałam” temat uważności, zanim poczuł w sobie chęć ćwiczenia. Środkowy syn natychmiast zaskoczył na metodę. Z dziećmi w szkołach pracuję na lekcjach, w grupach kilkunastuosobowych. Spotykamy się 8 razy (dla nastolatków jest to 10 spotkań, ja uczę młodsze dzieci), raz w tygodniu prowadzę lekcję tematyczną i przez 30-45 minut rozmawiamy i ćwiczymy. W pozostałe dni tygodnia przez 5-10 dziennie minut z uczniami ćwiczą nauczyciele.

Ćwiczycie – ale co dokładnie?

Eline Snel opracowała proste i zabawne ćwiczenia, które odnosząc się do wyobraźni dzieci, pozwalają im lepiej poznać swoje emocje, samopoczucie i myśli. Np. odczytuję dzieciom treść opowiadania, a one mają za zadanie robić to, co wplecione jest w historię. Na przykład przycupnąć jak żabka i zastygnąć w bezruchu. Albo trząść się jak galaretka, a na umówiony sygnał – dźwięk dzwonka – zatrzymać się i poczuć swoje ciało. Skupić się na oddechu. Poczuć jak z każdym oddechem troszkę unosi się brzuch, a potem opada. Unosi się i opada. Unosi i opada…

Jest takie ćwiczenie, w którym dzieci badają, czy ich ciała są jak twarde i sztywne spaghetti przed wrzuceniem do garnka, czy jak spaghetti ugotowane na miękko. W czasie innych ćwiczeń dzieciaki przyjmują wygodne pozycje, mogą siedzieć lub leżeć, zamknąć oczy, położyć sobie ręce na brzuchu i próbują nie robić nic innego, tylko oddychać.

Jak to jest - przenieść myśli z głowy do ciała?
Jak to jest – przenieść myśli z głowy do ciała?

W czasie zajęć uczymy się rozumieć sygnały płynące z ciała. Nazywamy emocje, łączymy je z tym, co dzieje się wtedy w ciele. Mówimy o tym, gdzie czujemy strach, a gdzie radość. Uczymy się akceptować to, co czujemy.

Jak dzieci reagują na takie zabawy?

Wchodzą w nie chętnie. Pomiędzy spotkaniami proszę uczniów o notowanie swoich emocji w dzienniczku. Wiedzą, że nie będę sprawdzać, czy spisują te obserwacje, to jest tylko dla nich. I okazuje się, że bardzo chętnie i gorliwie uzupełniają zapiski.

Uczą się samokontroli.

Samokontroli, planowania działań, elastyczności w myśleniu, tworzenia i rozumienia pojęć abstrakcyjnych. Co ważne, uczą się, by akceptować w sobie także trudne emocje: smutek, złość, gniew, strach.

Eline Snel pisze w książce, że dzieci poprzez uważność uczą się nie identyfikować ze swoim nastrojem. „Nie jestem burzą, ale zauważam, że pada. Nie jestem tchórzem, ale zauważam, że czasem się boję”. Sądzę, że nie tylko dzieciom potrzebna jest taka świadomość.

Dla mnie praktykowanie mindfulness to jest taka chwila, w której dowiaduję się czegoś o sobie. Jakie są moje myśli, jak się czuje moje ciało. Uczę się to akceptować.

Mindfulnes nie jest lekiem na wszelkie zło. Daje jednak umiejętność skupiania się na danym momencie. Kiedy więc przyjdzie nam stawić czoła trudnej sytuacji, może pomóc w znalezieniu punktu odniesienia. W emocjonalnej niepogodzie możemy chwycić parasol ochronny i zachować spokój. Ćwiczenia uważności dają nam dostęp do barometru uczuciowego, i – gdy osiągamy wysoki poziom stresu, niepokoju, zdenerwowania czy zmartwienia – uchronić nas przed nadchodzącą burzą.

W metodzie 7 nawyków, która jest bazą w naszym programie dla szkół The Leader in Me, dużo uwagi poświęca się temu, jak czuje się nasze ciało, dusza, umysł, serce. Uczymy dzieci, by dbały o siebie codziennie w każdym z tych obszarów. Zachęcamy także do akceptowania w sobie i w innych ludziach indywidualnych cech, doceniania różnic. Badania pokazują, że dzieci uczone takich postaw, lepiej czują się w szkole (która staje się bardziej przyjaznym miejscem), lepiej też się uczą. Szkół pracujących programem The Leader in Me jest wiele m.in. w Holandii. Z tego samego kraju pochodzi twórczyni metody „Uwaga, to działa!”, Eline Snel. My w FCEDU robimy wszystko, by The Leader in Me trafiał do polskich szkół. 

A ja czuję w sobie misję uczenia w polskich szkołach podstawowych uważności. Myślę, że polskim uczniom, tak samo jak holenderskim, bardzo potrzeba wzmocnienia, samoakceptacji i umiejętności radzenia sobie ze stresem.

 

Książka „Uważność i spokój żabki” Eline Snel ukazała się nakładem wydawnictwa Co ja na to. W książce znajdziecie dużo ćwiczeń dla dzieci w różnym wieku oraz płytę CD do słuchania i treningu domowego.

 

 

 

Autor:

redaktorka serwisu FC EDU

Dodaj komentarz