Blog

Lider nie marzy o władzy, lider bierze się do roboty

Czy masz w sobie coś z lidera? Czy chcesz być liderem?

W naszym kraju słowo „lider” nie kojarzy się dobrze. Skojarzenia są albo partyjne albo korporacyjne. Wiele osób uważa, że lider to ktoś, kto pożąda władzy. Chce ustawiać innych. Ma „parcie” na sukces, choćby po trupach, ale do celu.

Taki mamy historyczny bagaż, że przywództwo wydaje nam się conajmniej podejrzane. Podobnie zresztą jest w innych postkomunistycznych krajach. Trzeba dużo edukacji, czasu, starań, by to odmienić. Ale w FC EDU wierzymy, że warto starać się uczyć młode pokolenia nowego rozumienia słowa lider.

Lider to nie ten, kto zza biurka pokazuje innym, co mają robić, a sam zapada w drzemkę.

Lider to ten, kto umie zarządzać – najpierw sobą, potem dopiero zespołem. Wymaga od siebie, rozumie innych. Umie działać, dotrzymywać słowa i terminów, wypełniać obietnice. Dogada się z szefem i z podwładnym, z nielubianym kolegą też. Dostrzega korzyści w tym, by żyć z ludźmi w zgodzie.

Lider bierze odpowiedzialność: za swoje życie, za swoją naukę, pracę, rodzinę. Ale też za miejsce, w którym żyje. Gdy rano wychodzi z klatki schodowej i widzi śmieć na chodniku, to schyli się i wyrzuci go do kosza. Dlaczego? Płacą mu za to? Nie. Ale też korona mu z głowy nie spadnie. Może zadbać o wspólne dobro i pokazać innym jak to robić? Może. To pokazuje.

Lider ma w sobie odwagę. Umie przemóc strach przed tym, co nowe, trudne, co stanowi wyzwanie. Codziennie stara się zrobić coś, co leży poza jego strefą komfortu – by pracować nad sobą, by się rozwijać.

Innymi słowy to nie ten, który stoi z batem nad innymi, ale ten, kto pierwszy chwyta za linę, by razem z innymi ciągnąć ciężar.

W swojej książce „7 nawyków skutecznego działania” Stephen R. Covey wspomina, jak kiedyś wszedł do pewnego hotelu, gdzie miał zamiar spędzić noc. Od chwili, gdy przekroczył próg budynku, zauważył, że pracujący tu ludzie są „jacyś inni”. Monter, który stał na drabinie i wykonywał drobną naprawę, przywitał go uprzejmie i zapytał, czy w czymś mu pomóc. Ktoś z obsługi wskazał recepcję, ktoś inny zaprowadził do windy. Przez cały pobyt Covey czuł się tam, jak wśród bliskich i życzliwych ludzi. Niezależnie od tego, czy miał do czynienia z kierownikiem czy kelnerem, wszyscy pracownicy czuli się odpowiedzialni za miejsce pracy, dobrą atmosferę i samopoczucie gościa. Każdy z nich czuł się… liderem.

Czy chcielibyście żyć w kraju, w którym ludzie mają takie poczucie sprawstwa i odpowiedzialności, byli otwarci na innych i chętni do działania? Ja bym chciała. Nie liczę na to, że zmiana dokona się szybko, wiem, że potrzeba pokoleniowej zmiany. Zacznijmy ją już teraz. Uczmy dzieci i młodzież, pokazujmy im, jak mogą dążyć do mądrego przywództwa. Nie ma co zwlekać, szkoda czasu.

***

Firma FC EDU prowadzi szkolenia z zakresu przywództwa i rozwoju osobistego dedykowane nauczycielom i edukatorom. Mamy wyłączną licencję na prowadzenie szkoleń z 7 nawyków skutecznego działania w obszarze edukacji. Realizujemy także program wychowawczy dla szkół „Leader in Me”.

Photo by Oliver Cole on Unsplash

Autor:

redaktorka serwisu FC EDU

Dodaj komentarz