Blog

Drugie śniadanie, czyli nawyk 7 w lunchboksie

Gdybyście mieli wymienić kilka haseł kojarzących się ze szkołą, to na pewno przyszedłby wam do głowy piórnik, tablica, kreda, tornister… A drugie śniadanie? Dla mnie drugie śniadanie nierozerwalnie łączy się ze szkolnymi wspomnieniami. Do dziś pamiętam zapach kromki świeżego chleba w śniadaniowym papierze i smak jabłka zjadanego na ostatniej przerwie, gdy chce się pić, jeść i spać.

Ale gdy obserwuję dzieci chodzące obecnie do szkoły, a także gdy czytam raporty dotyczące odżywania się dzieci i młodzieży, z niepokojem widzę, że dla wielu uczniów drugie śniadanie właściwie nie istnieje. Zamiast domowych przekąsek dostają pieniądze na zakupy w szkolnym sklepiku. Albo: słodką drożdżówkę, zafoliowany rogalik pełen utwardzanych tłuszczów czy – o zgrozo – paczkę chipsów. W najlepszym razie do zjedzenia na przerwie jest banan i słodzony napój. W ogóle – do picia dzieci często nie dostają nic, a jeśli już, to jest to coś słodzonego i pełnego chemicznych dodatków. I choć mózg lubi cukier (nagle się wtedy ożywia, ale i nagle dopada go spadek wydajności), to lepiej unikać słodyczy w diecie dziecka – ze względu na ryzyko próchnicy, otyłości, cukrzycy, a także – nadpobudliwości.

Dobre drugie śniadanie zapewnia dziecku porcję witamin i minerałów, a także energię, ale tę uwalnianą powoli. Jest tam coś do pochrupania, coś pysznego, coś zdrowego, coś kolorowego. I nie zaszkodzi mała niespodzianka. Może kartka z życzeniami miłego sprawdzianu z przyrody, albo jakieś zaklęcie („Dasz radę powiedzieć wiersz!”), dowód uznania („Widziałam, jak starannie odrabiałeś matematykę, naprawdę super”) czy po prostu ciepłe słowa („Kocham cię”, „Obejrzymy razem wieczorem film?”).

Takie drugie śniadanie to właściwie idealny przykład tego, o czym mówi 7 nawyk Covey’a (jeden z tych 7 nawyków, których uczymy w ramach programu The Leader in Me w szkołach). Nawyk 7 uczy codziennej regeneracji. Przypomina, że każdego dnia, regularnie – warto dbać o zdrowie, o relacje z bliskimi ludźmi, planować czas na odpoczynek. Nawyk 7 to przerwa w codziennej gonitwie i troska o to, co jest tu i teraz.

Na każdym szkoleniu, które prowadzimy, dorośli ludzie mówią o tym, jak wielki problem mają z wyrobieniem w sobie tego właśnie nawyku. Brak im czasu, by poćwiczyć, pójść na spacer. Brak konsekwencji i silnej woli, by zdrowo się odżywiać. Cierpią z tego powodu. Źle się czują, nie mają siły albo są niezadowoleni ze swojego wyglądu. Dlatego – naszym zdaniem – tak ważne jest, by nawyk regeneracji zaszczepiać już w dzieciach. By od małego uczyć, że tak, jak samochód potrzebuje paliwa i przeglądu, tak człowiek potrzebuje przerwy i zdrowego drugiego śniadania…

Powiecie, że nie macie na co dzień czasu szykować dzieciom wypasione lunchboksy? No coż, nie wymagam szykowania takich posiłków na wynos, jakie przygotowują japońskie mamy. W Japonii bento to praco- i czasochłonna sztuka. Kto nie wierzy, niech zerknie choćby na ten lunch…

Drugie śniadanie nie musi zabierać wam tyle czasu na przygotowania. Wystarczy trzymać się kilku zasad:

  • gdy robisz większe zakupy, kup warzywa, owoce, porcjowane sery, wędliny, składniki na pastę do pieczywa – tak, by starczyło na kilka drugich śniadań;
  • to, co możesz, przygotuj w przeddzień: lunchbox, bidon z wodą, umyte owoce, papier śniadaniowy;
  • zrób plan na 2-3 dni do przodu, chowaj resztki z obiadu z poprzedniego dnia, by przerobić je na drugie śniadanie.

A co dawać, by śniadania nie były nudne?

  • Pakuj do pudełka niewielkie porcje różnych produktów, np. kawałek twardego sera, mini-marchewki, sucharek, mandarynkę, mały jogurt naturalny;
  • oprócz kanapek dawaj czasami coś w innej postaci, np: naleśnika z nadzieniem pokrojonego na kawałki, ryż z jabłkiem na zimno, sałatkę makaronową, wytrawną muffinkę, omlet zwinięty w rulon; racuchy;
  • czasem zażartuj – zrób śniadanie tylko z podłużnych rzeczy (paluchy grissini, kabanos, podłużne kawałki ogórka) albo „zagraj w kulki”: minii-mozzarelle z pomidorkami cherry, okrągła bułeczka, na deser kuliste śliwki i orzechy laskowe;
  • doceń kolory – niech w lunchboksie pysznią się czerwone pomidory, zielony groszek cukrowy, żółta papryka, fioletowe borówki;
  • używaj foremek do ciastek. Plaster sera w kształcie serca lub królika smakuje lepiej;
  • kup pojemniki na jedzenie w różnych kształtach i do różnych zadań. Może śniadaniowym hitem okaże się domowy gęsty koktajl w kubku termicznym? Może atrakcją będzie lunchbox z licznymi przegródkami?

 

Autor:

redaktorka serwisu FC EDU

Dodaj komentarz